czwartek, 9 sierpnia 2012

Clandestine - Umarłe Konie (1995)


Jeszcze jedną ciekawostką dziś chciałem się z Wami podzielić. Niesamowity poetycki i bardzo klimatyczny Death Metal z diaboliczną aurą, ale aurą takiego diabolizmu wzniosłego, romantycznego. Mamy na tej kasecie wiersze Beaudelaire'a oraz naprawdę świetne teksty samego zespołu. Wstyd nie znać tej klasycznej pozycji i wstyd, że ten zespół nie osiągnął wiele więcej, bo wszystko było na najlepszej drodze! Nastrojowe intro wprowadza słuchacza w dalszy świat totalnego i potężnego Metalu, który bez litości ciągle goni naprzód i miażdży! A na koniec mamy chwilę wytchnienia w postaci wyciszającego "Windland". Muzyka naprawdę radująca tych, którym uszy nie zniszczyła plastikowa jednostajność wielu współczesnych produkcji...

Postarałem się tym samym jak najlepiej oczyścić i zremasterować nagranie, aby można było cieszyć się jego czarem!

ZAWARTOŚĆ:
Zgrany i zremasterowany materiał audio w formacie mp3.
Pełen skan okładki.

TRACKLISTA:

DOWNLOAD:

Funeral Winds - Resurrection (1994)


Doskonale pamiętam czasy, kiedy surowy Black Metal święcił największe triumfy a na jego fali wypłynęła holenderska kapela FUNERAL WINDS. Ile było czekania na tę kasetę, którą zamówiłem jako nowość w Pagan Records! A później ekstaza, kiedy z głośników wypływało pierwsze, jakże niesamowite słowo: "Satan"! ;) Szkoda tylko, że materiał trwał tak krótko... Ale za to obsłuchałem go wielokrotnie i po dziś dzień uważam, że coś ta muzyka w sobie ma takiego, co nie pozwala o niej zapomnieć... Tym samym i ja nie pozwalam zapomnieć o niej wszystkim buszującym po internetowych czeluściach!;)

ZAWARTOŚĆ:
Zgrany i oczyszczony materiał audio w formacie mp3.
Pełen skan okładki.

TRACKLISTA:

DOWNLOAD:

Sacriversum - The Shadow of the Golden Fire (1994)


Tym razem coś na smaczek;) SACRIVERSUM to kapela, która naprawdę mocno ugruntowała swoją pozycję w polskim metalu. Wcale się temu nie dziwię, skoro już od pierwszego dużego materiału potrafili stworzyć mocny i wyjątkowy charakter w swojej muzyce. Niby klasyczne mieszanie klimatycznego Doom Metalu z Death i Blackiem, intra pomiędzy utworami grane na klasycznych instrumentach... Ale aura ezoteryki jest w tym wszystkim wyjątkowa, aura tej nowoczesnej ezoteryki, rzecz jasna, tej bliższej Magii Chaosu, choć samego Chaosu tutaj jak na lekarstwo. Wszystko świetnie dograne i skomponowane. Ale, ale! Jest jeden element chaosu! :) Czytałem kiedyś wywiad z SACRIVERSUM, w którym ujawniono, że istnieją dwie kopie tego materiału. Pierwsze wydanie poszło w świat w zupełnie innej formie, niż miało to być, czyli wydawca (Baron Rec.), wrzucił do obiegu nie tę kasetę, która miała być. Dlatego też kiedyś dziwiłem się, dlaczego utwory na okładce nie zgadzają się z tym czego słucham? Otóż okazało się, że zaraz po wydaniu pierwszego nakładu, taśmę wycofano i wypuszczono drugi raz już poprawnie ułożoną wersję. Ja oczywiście tutaj oddaję w Wasze ręce ten pierwszy materiał, na którym znajdują się dwa utwory, których tytułów nie potrafię określić. Mamy więc do czynienia z pewnym białym krukiem;) Zapraszam więc do zapoznania się z nim i wsłuchania w magiczny świat tej płyty!

Niestety moja kopia materiału pozostawia troszkę do życzenia przez falujący momentami dźwięk, ale tego niestety już chyba nie da się poprawić żadną sztuczką:(

ZAWARTOŚĆ:
Zgrany i oczyszczony materiał audio w formacie mp3.
Pełen skan okładki.

TRACKLISTA:
01. Across the Dust
02. Whispers
03. Pure Evil
04. In Emotional Garden
05. (Unknown track)
06. (Unknown track)
07. Tears
08. Wounded Flames

DOWNLOAD:

DISASTER - The Way of Disaster (1994)


Z zespołem Disaster nie byłem jakoś specjalnie związany emocjonalnie, choć ich muzyka to naprawdę świetny materiał, który doceni każdy maniak Death Thrash, ale i Heavy Metalu z początku i połowy lat 90-tych. Utrzymany raczej w średnich tempach, mieszający style, niejednoznaczny. Tak krótko można opisać tę muzykę. Są również, mimo tytułów w języku angielskim, teksty po polsku, które nadają materiałowi to coś, co ceni się w nagraniach z tamtego okresu. Szkoda, że w istocie poza jakimś legendarnym demo, jest to jedyny materiał tej polskiej kapeli.

Widziałem, że dawny post zawiera wygasły link do nagrań, to i tym samym pomyślałem, że warto materiał odświeżyć, a zarówno zremasteringować, aby mógł zaistnieć na nowo w czystej wersji!

ZAWARTOŚĆ:
Zgrany i zremasteringowany materiał audio w formacie mp3.
Pełen skan okładki.

TRACKLISTA:

DOWNLOAD:

środa, 4 lipca 2012

Morsun Diaboli - ... i zmieni się rzeczywistość (demo 1995)


Już kiedyś, dawno temu, poszukiwałem zgrania Morsun Diaboli w dobrej wersji. Niestety znajdowałem tylko słabe zgrywki z okropnym szumem lub z wycinaniem szumów takim, że w zamian uzyskiwało się ten charakterystyczny metaliczny szelest... Powiem Wam, że było to dla mnie wyzwaniem, aby ta, zresztą świetna demówka, wreszcie zyskała należne jej brzmienie i czystość - pomimo cholernego brudu, jaki Black Metal w sobie niesie. Ale brud to co innego niż szumy itp. W istocie demo Morsunów Diabolosów to niesamowita kompozycja, która posiada w sobie olbrzymi nastrój, niesamowite zmiany, gradację emocji niemalże jak w kompozycji jakiejś opery. Masa efektów, wyciszeń, pogłosów daje obraz muzyki niemalże filmowej. Gdzieś tam sobie syntezatory budują tło, jakieś szepty lawirują pomiędzy tym wszystkim, ujadają wilcy ktoś się szwenda po wiejskim podwórcu, a za chwilę zderzamy się ze ścianą Black Metalu. To wszystko należało by jakoś zachować i tym samym się postarałem, mam nadzieję nie najgorzej. To bardzo dobry materiał, nagrany z wyczuciem i atmosferą. Tam nie ma dłużyc, nie ma przegadania, wszystko jest kompozycyjnie naprawdę bardzo dobre, jak na tamte czasy. Jak teraz sobie nawet tego słucham, to wcale bym się nie zdziwił, gdyby część utworów znalazła się w ścieżce dźwiękowej np. "Na srebrnym globie", który był totalnie odjechanym i ekspresyjnym filmem. Tam był żywioł... Wiele obecnych kapel nie ma wigoru, a co dopiero żywiołu...

ZAWARTOŚĆ:
Zgrany i zremasteringowany materiał audio w formacie mp3.
Pełen skan okładki pierwszego wydania.

TRACKLISTA:


DOWNLOAD:

niedziela, 22 stycznia 2012

NIRNAETH - Haudh'en'Nirnaeth (1996)


Obiecałem Wam już dość dawno, że przypomnę jeszcze nie raz o tym niezwykłym polskim projekcie muzycznym. Oto więc druga odsłona Nirnaeth, tym razem już w wersji CD wydanej przez hiszpańską (o ile mnie pamięć nie zwodzi) wytwórnę Abstract Emotions. Z tego co słyszałem, Piotr Wójcik nie był do końca zadowolony ze współpracy z nimi, bowiem obiecywali mu więcej, niż otrzymał choćby samych kopii autorskich. Ale mimo wszystko kontrakt po tej płycie został przedłużony, choć nigdy do końca zrealizowany, bowiem, jak wiecie, Nirnaeth przedwcześnie zakończył działalność. Debiutancki CD Nirnaeth to w dużej części powtórzenie materiału z kasety demo, jeśli chodzi o wiersze Tadeusza Micińskiego i kompozycje zbudowane w oparciu o nie. Tutaj wszystko zostało jeszcze poszerzone o bardziej słowiańskie i pogańskie w swoim klimacie wiersze tego wielkiego poety. Oczywiście wszystko brzmi niesamowicie i z niesłychaną przyjemnością wracam do tej płyty nawet po tak wielu latach. Wam oczywiście życzę tak samo ciekawych wrażeń!
Swoją drogą pamiętam, jak to wtedy było w moim życiu... Kto to miał możliwość słuchania CD. Sprzęt był drogi, nawet jeśli chodzi o jakieś słabej jakości wieżyczki. Płyty CD najczęściej, kiedy już ktoś kupił, przegrywało się na kasety i słuchało, a oglądało okładkę tylko u szczęśliwego posiadacza. Nirnaeth dotarł wtedy do mnie właśnie w wersji kasetowej. Piotrek obiecywał kopię, ale jakoś nie dotarła... Nie mam mu jednak za złe;) To człowiek, który masę rzeczy starał się załatwić i masę pasji starał uskuteczniać. Dziś sam jestem ciekaw, jak wiele z tych pasji zostało? Na pewno pozostała niezapomniana w swoim klimacie muzyka, która powinna być znana szerzej, a nie tylko w głębokich podziemiach, bo to w sumie jakaś więź z dziedzictwem naszej kultury...

ZAWARTOŚĆ:
Materiał audio zgrany z CD w formacie mp3 jakości 320 kbps.
Skan całości okładki.

TRACKLISTA:
01 - Intro
02 - Lucifer (Jam ciemny jest...)
03 - Lucifer (Mój Duch...)
04 - Lucifer (Vexilla Regis Predeunt Inferni)
05 - Kain (Wyszła mi z boru...)
06 - Kain (Jest serca kraj...)
07 - Kain (Na księżycu czarnym wiszę...)
08 - Witeź Włast I
09 - Witeź Włast II
10 - Witeź Włast III (Bojan)

DOWNLOAD:

niedziela, 1 stycznia 2012

Jacek Wanszewicz - Pierścienie (2002)



Z okazji Nowego Roku poza życzeniami wszelkiego szczęścia, radości, kasiory i zdrowia mam dla Was całkiem niezły rarytasik. Płyta ta aż dziw, że przeszła bez większego echa, choć była dystrybuowana nawet przez księgarnie wysyłkowe takie jak Pruszyńskiego Klub Książki Księgarni Krajowej (o ile mnie pamięć nie zwodzi). Osobiście wtedy umknęła mi ona, jednak udało mi się zgrać oryginał, którego później już nie zdołałem zakupić, choć bywa, że szukam po dziś dzień...
Jacek Wanszewicz to pasjonat dźwiękowiec, z tego co o nim wyczytałem, a do tego pasjonat fantasta!;) Brał udział w udźwiękowieniach różnych przedstawień związanych ze zjazdami fanów fantastyki, czy też zlotami sympatyków stricte książek Tolkiena. Właśnie literaturze tego wspaniałego pisarza Jacek poświęcił płytę "Pierścienie", która jest jakby złożona z muzycznych ilustracji istotnych momentów zarówno "Hobbita" jak i "Władcy Pierścieni". A są to ilustracje naprawdę znakomite, łączące w sobie muzykę filmową, folkową jak i czasami metalową. Co prawda motywy metalowe nie brzmią tu może zbyt dobrze, ale można je przełknąć przy okazji obcowania ze znakomitą resztą. Do płyty dodatkowo została dołączona część multimedialna, którą dla Was specjalnie również zgrałem w całości, więc możecie zapoznać się z pełnią wydawnictwa, jak i uzyskać wiele informacji, jakimi dzielił się ze słuchaczami wtedy Jacek Wanszewicz. Niestety nie posiadam okładki, z której udało mi się zdobyć jedynie fotografie frontu i wnętrza.
Zapraszam więc w świat niesamowitej, bogatej muzyki o korzeniach symfonicznych, która znakomicie oddaje nastrój poszczególnych elementów książek, jakich nikt nie zapomni, kiedy tylko choć raz po nie sięgnie! Tym bardziej, że czekamy na kolejną ekranizację Petera Jacksona!

ZAWARTOŚĆ:
Materiał audio zgrany z CD mp3 224 - 320 kbps.
Dodatek multimedialny w postaci witryny internetowej.
Fotografie oryginalnego wydania.

TRACKLISTA:
01. Uwertura - wprowadzenie do utworu
02. Hobbit - czyli o tym jak pan Baggins po obfitym obiedzie siedzi przed norką i pali fajkę
03. Smaug i Esgaroth - walka miasta Esgaroth ze smokiem Smaugiem
04. Pogranicze - niepokoje
05. Shire - przyjęcie u Bilba i Fajerwerki Gandalfa - czyli o tajemniczym zniknięciu pana Bagginsa
06. Wichrowy Czub - walka Gandalfa z Nazgulami
07. Czarni Jeźdźcy - ucieczka Froda do Brodu Briunem
08. Grzmiąca Rzeka - ratunek przy Brodzie
09. Rivendell - Pieśni Elfów
10. Moria - potyczki i ucieczka podziemiami Khazad-dum
11. Most w Khazad-dum - walka Gandalfa z Balrogiem
12. Róg Boromira - ostatnia walka i pożegnanie Boromira
13. Jeźdźcy Rohanu - epizod z bitwy w Helmowym Jarze
14. Bitwa na Polach Pellenoru - impresja na temat bitwy
15. Pierścienie - motyw tytułowy

DOWNLOAD: